NARODZINY JAWY
 
Ramiona unoszą spokojnie, spokojnie wstają
Martwi są jak narodziny jawy
O okaleczonych członkach i przemoczonej duszy
Wzdychają spokojnie urzeczeni pogrzebowym pięknem
Kto zaprosił trupy do tańca?
Czy to ta młoda dama ucząca się grać pieśń duchów na dziecięcym fortepianiku?
Czy to dzieci z pustkowi?
Czy może sam bóg duchów mamroczący radośnie, gadający jak oszalały?
Wezwałem cię, by namaścić ziemię
Wezwałem cię, by ogłosić żałobę opadającą jak zwęglona skóra
Wezwałem cię, by życzyć ci pomyślności
Chwały w sobie niczym w nowym potworze
A teraz wzywam cię do modlitwy
 
 
NAWALENI NIEPOKALANIE
 
Powiem ci...
Zmarnowaliśmy świt
A tego nie wybaczy nam żadne niebo
 
W tamtych czasach wszystko było prostsze i bardziej pogmatwane
Pewnego letniego wieczoru idąc na molo
Wpadłem na dwie dziewczyny
Blondynka miała na imię Wolność
Brunetka Przedsiębiorczość
Rozmawialiśmy trochę i opowiedziały mi pewną historię
Posłuchaj teraz...
Opowiem ci o radiu Teksas i mocnym uderzeniu
Które płynie powoli, delikatnie i wściekle
Niczym nowy język
Sięga twojej głowy z zimną nagłą furią boskiego posłańca
Opowiem ci o bólu serca i o tym, jak odszedł Bóg
Wędrujący, wędrujący pośród beznadziejnej nocy
Tu na horyzoncie nie ma gwiazd
 
Tu my, nawaleni
Niepokalanie

 

MIŁOŚĆ UKRYWA SIĘ
 
Miłość ukrywa się w miejscach najdziwniejszych
Miłość ukrywa się w twarzach najzwyklejszych
Miłość przychodzi, gdy wcale jej nie czekasz
Miłość ukrywa się, gdy mrugniesz powieką
Miłość jest dla tych, którzy jej szukają
Miłość ukrywa się w tęczy, tak
Miłość ukrywa się w jądrze komórki, tak
Miłość jest odpowiedzią

 

TAKA GRA
 
Kiedyś grałem w taką grę
W głowie swej chowałem się
Chyba wiecie jak nazywa się ta gra
"Zwariuj" - taką nazwę ma
 
Spróbujcie zagrać w tę grę
Zamknijcie oczy, poddajcie się
Zapomnijcie o świecie i nim chwila minie
Wzniesiemy razem całkiem nową świątynię
 
Ta mała gra zabawna jest
Zamykasz oczy, zapadasz w sen
Jestem tuż obok, uwalniam cię
Na drugi brzeg przebijmy się

 

SZPIEG
 
To ja - szpieg w domu, w którym mieszka miłość
Znam twoje sny, wszystko o czym śniłaś
Znam wszystkie słowa, które chcesz usłyszeć
Znam wszystkie lęki, skrywasz w ciszy
 
To ja - szpieg w domu, w którym mieszka miłość
Znam twoje sny, wszystko o czym śniłaś
Znam wszystkie słowa, które chcesz usłyszeć
Znam wszystkie lęki, skrywasz w ciszy
 
Wiem wszystko
Co robisz wiem
Gdzie ukrywasz się
Kto widuje cię
 
 
To ja - szpieg w domu, w którym mieszka miłość
Znam twoje sny, wszystko o czym śniłaś
Znam wszystkie słowa, które chcesz usłyszeć
Znam wszystkie lęki, skrywasz w ciszy
 
Znam wszystkie lęki, skrywasz w ciszy
Znam wszystkie lęki, skrywasz w ciszy
To ja - szpieg
Widzę cię
Co robisz wiem
Wiem

 

CZEKAJĄC NA SŁOŃCE
 
W Edenu pierwszym blasku pobiegliśmy nad morze
Stanęliśmy na brzegu wolności
 
Czekając na słońce
Czekając na słońce
Czekając na słońce
 
Czy czujesz - teraz, gdy nadeszła wiosna
Czas żyć w jaśniejących promieniach słońca
 
Czekając na słońce
Czekając na słońce
Czekając na słońce
Czekając na słońce
Czekając...
 
Czekając aż pójść zechcesz
Czekając aż usłyszysz pieśń
Czekając aż pójść zechcesz
Czekając aż powiesz co było złe
 
To najdziwniejsze życie, jakie znam
Czy czujesz - teraz, gdy nadeszła wiosna
Czas żyć w jaśniejących promieniach słońca
 
Czekając na słońce
Czekając na słońce
Czekając na słońce
Czekając na słońce

 

PRZEBIJ SIĘ
 
Wiesz, że dzień niweczy noc
Noc przedziela dni
Chciałaś biec
Ukryć się
Przebij się na drugi brzeg
Przebij się na drugi brzeg
Przebij się na drugi brzeg
 
Raj coraz dalej od nas jest
Zginął wykopany skarb
Czy pamiętasz wciąż
Nasz wspólny płacz?
Przebij się na drugi brzeg
Przebij się na drugi brzeg
Przebij się na drugi brzeg
 
Każdy kocha moją małą
każdy kocha moją małą
 
Już ma, już ma
Już ma, już ma
 
Wyspą ramiona twoje są
A ziemią oczy twe
Dłońmi więzimy się
Ronisz kłamstwa łzę
Przebij się na drugi brzeg
Przebij się na drugi brzeg
Przebij się na drugi brzeg
 
Jak co tydzień stoję tu
Z dnia na dzień upływa czas
Brama kusi nas
Rozpęd weź
Przebij się na drugi brzeg
Przebij się na drugi brzeg
Przebij się na drugi brzeg
 
Przebij się na drugi brzeg
Przebij się na drugi brzeg
 
Tak, tak,tak,
Tak, tak, tak...
 
 
ROZPAL WE MNIE PŁOMIEŃ
 
Wiesz, że nieprawdą byłoby
I wiesz, że kłamcą okazałbym się
Gdybym miał powiedzieć ci
Że wyżej już nie da się wznieść
 
Chodź tu, rozpal we mnie płomień
Chodź tu, rozpal we mnie płomień
Niechaj noc płonie jak ogień
 
Minął już niepewności czas
W błocie marnujesz swój los
Spróbuj, o mała stawkę grasz
Niech miłość zapłonie jak stos
 
Chodź tu, rozpal we mnie płomień
Chodź tu, rozpal we mnie płomień
NIechaj noc płonie jak ogień
 
Wiesz, że nieprawdą byłoby
I wiesz, że kłamcą okazałbym się
Gdybym miał powiedzieć ci
Że wyżej już nie da się wznieść
 
Chodź tu, rozpal we mnie płomień
Chodź tu, rozpal we mnie płomień
Niechaj noc płonie jak ogień
 
Daj nocy płonąć jak ogień
Daj nocy płonąć jak ogień
Daj nocy płonąć jak ogień
 
 
LUDZIE SĄ DZIWNI
 
Ludzie są dziwni, gdy jesteś obcy
Twarze są wstrętne, gdy jesteś sam
Te głupie dziwki - żadna cię nie chce
Nierówny chodnik radę ci dał
Nie znam cię -
Z deszczu wyłania się twarz
Nie znam cię -
Czy chociaż nazwisko masz
 
Nie znam cię
Nie znam cię
Nie znam cię
 
 
Ludzie są dziwni, gdy jesteś obcy
Twarze są wstrętne, gdy jesteś sam
Te głupie dziwki - żadna cię nie chce
Nierówny chodnik radę ci dał
Nie znam cię -
Z deszczu wyłania się twarz
Nie znam cię -
Czy chociaż nazwisko masz
 
Nie znam cię
Nie znam cię
Nie znam cię
 
 
NIE POTRAFIĘ PRZYPOMNIEĆ SOBIE TWOJEJ TWARZY
 
Nie potrafię przypomnieć sobie twojej twarzy
Nie potrafię przypomnieć sobie twojej twarzy
Jarmarczne psy żrą poematy
Nie potrafię przypomnieć sobie twojej twarzy
 
Nie płacz
Kochana
Proszę, nie płacz
I nie patrz na mnie tak
 
Nie umiem znaleźć odpowiedniego kłamstwa
Nie umiem znaleźć odpowiedniego kłamstwa
 
Koń szału udrapował niebo
Nie mogę zdobyć się na kłamstwo
 
Jarmarczne psy żrą poematy
Nie potrafię przypomnieć sobie twojej twarzy
 
 
Nie płacz
Kochana
Proszę, nie płacz
Zdjęcie mi dasz
Na do widzenia
 
GDY UCICHNIE MUZYKA
 
Gdy ucichnie muzyka
Gdy ucichnie muzyka tu
Gdy ucichnie muzyka
Zgaście światła
Zgaście światła
Zgaście światła
 
Gdy ucichnie muzyka
Gdy ucichnie muzyka
Gdy ucichnie muzyka
Zgaście światła
Zgaście światła
Zgaście światła
 
Bo muzyka siostrą ci jest
Tańcz w jej ogniu jeśli chcesz
Muzyka siostrą jest
Aż po kres
Aż po kres
Aż po kres
 
Odstępuję miejsce w kolejce do zbawienia
Wysyłam referencjedo okręgowego więzienia
Moi kumple są tam
 
W tym lustrze nie znieruchomieje twarz
Dziewczyna nie wypadnie z okna na czas
Zabawa z żywymi - krzyczy - czeka mnie
Tam na dnie
 
Zanim pochłonie mnie głęboki sen
Usłyszeć chcę
Usłyszeć chcę
Motyla pisk
 
Wracaj, kochana
Wprost w moje objęcia
 
Męczy nas trwanie w letargu
Ciągłe czekanie w letargu
Z głowami opuszczonymi do ziemi
Słyszę cichy dźwięk
Bardzo blisko
A tak daleko
Bardzo cichy
A tak czysty
Przybądź tu
Przybądź tu
 
Co zrobili z Ziemią?
Co zrobili z naszą siostrą bez skazy?
 
Zniszczyli ją, splądrowali
Rozdarli ją
Rozłupali
Wbili jej noże
W bok świtu
Skrępowali ją drutem
I rozwłóczyli ją
 
Słyszę cichuteńki dźwięk
Nadstaw ucha, wsłuchaj się -
Oddajcie nam świat, chcemy go
Oddajcie nam świat, chcemy go już
Już? JUŻ!
 
Arabskie noce, kochana!
Ugnij przed światłem kolana!
Ocal nas!
Jezu!
Ocal nas!
 
Więc gdy ucichnie muzyka
Gdy ucichnie muzyka ta
Gdy ucichnie muzyka
Zgaście światła
Zgaście światła
 
Bo muzyka siostrą ci jest
Tańcz w jej ogniu jeśli chcesz
Muzyka siostrą jest
Aż po kres
Aż po kres
Aż po kres
 
Więc gdy ucichnie muzyka
Gdy ucichnie muzyka ta
Gdy ucichnie muzyka
Zgaście światła
Zgaście światła

 

GRZESZNA, NIEŚPIESZNA

Słowa : Robby Krieger

Grzeszna, nieśpieszna
Woda pokrywa wszystko błękitem
Chłodna woda
 
Grzeszna, nieśpieszna, nasza miłość jest piękna
I wiem gdzie chciałbym być
Wracam tam, gdzie chce się żyć
 
Grzeszna, nieśpieszna, niesfornie błękitna
Jesteś wodą przykryta
Grzeszna, nieśpieszna, niesfornie swoja
Stój, nie uciekniesz od błękitu!
 
Magiczny wschód
Słońce świeci pod powierzchnią wód
Lecz to za mało, dla ciebie i dla mnie
wcale nie jest jaśniej
 
Kocham kiedy płacze wiatr
 
 
Grzeszna, nieśpieszna, niesfornie błękitna
Jesteś wodą przykryta
Grzeszna, nieśpieszna, niesfornie swoja
Stój, nie uciekniesz od błękitu!
 
Kocham kiedy płacze wiatr
Kocham kiedy płacze
 
Powrót