MIEJSCE BEZ WYJŚCIA

"Wymyślimy własne Królestwa
wspaniałe w purpurze trony, krzesła pożądania
i będziemy kochać się w łóżkach lub w rdzy
Stalowe drzwi zagłuszą krzyki więźniów
poranny jazzik utuli ich do snu
nie załopocze im sztandar czarnej dumy
złośliwe anioły nie przesieją im
kurzu z kolorowych pism
podrapani na czołach ścian zaufania
siedzą w więzieniu dla tych
którzy muszą wstawać co rano i walczyć
o bezużyteczne standardy
podczas gdy łkające pokojówki
chwalą się nędzą i szydzą
z pochwał dla głupiej obsługi"
 
"Powiem ci...
Zmarnowaliśmy świt
A tego nie wybaczy nam żadne niebo
A teraz ci powiem: nie będzie dla nas przebaczenia za zmarnowanie świtu."

 

"Tu jestem, idę z wami, zredukujcie czujność, już się przebijamy..."

 

"Dla mnie, nie były to nigdy zwykłe występy, te nasze tzw. przedstawienia. To była raczej sprawa życia i śmierci; próba porozumienia się, próba wciągnięcia tych ludzi w intymny świat myśli."

 

"Twoje palce tkają smukłe minarety
szepcząc tajemniczą mową
Zapalam następnego papierosa
Nauczmy się zapomnienia, nauczmy się zapomnienia"

 

"Kiedyś miałem małą grę
Lubiłem wpełzać we własny umysł
Chyba wiecie, o jakiej grze myślę
Gra nazywała się: <<obłęd>>."

 

"Myślę, że najpierw powstawała mi w głowie muzyka, dopiero potem tworzyłem słowa, by zawiesić je w melodii, w pewnym rodzaju dźwięku. Słyszałem w sobie ten dźwięk, a ponieważ nie znałem zapisu muzycznego, jedynym sposobem utrwalenia go było znalezienie słów i dodanie ich do niego. Ale ileż to razy zostawały w końcu same słowa, a melodii nie mogłem już odtworzyć."

 

"Nie jestem szalony
Interesuje mnie wolność
z najlepszymi życzeniami
J.Morrison"

Przekład: Grzegorz Grątkowski

Powrót